> 1. nie cierpie zakazow i nakazow - a to bylby o jeden wiecej i o jedna
> wiecej mozliwosc zaplacenia mandatu za glupote (nakaz jazdy na swiatlach w
> dzien w lato)
Tekst z idiotami moze faktycznie za ostry i niepotrzebny to wolny kraj i
wolny wybor...
nikt nie lubi zakazow nakazow... w tym przypadku duza wiekszosc kierowcow
jest za swiatlami...
nie jest to glupi przepis typu (zatrzymywanie sie na warunkowej lampce przy
skrecie - chciaz jak na niego spojrzec tez ma swoje racje)
> 2. kodeks drogowy jak narazie dobrze okresla warunki, w ktorych trzeba
> swiatla zapalic
Kodeks sie ciagle zmienia i ma swoje wady i zalety...i jest projekt aby
wprowadzic jazde na lampkach caly rok
jak inne cywilizowane kraje (np. szwecja)
> 3. dla slabszych samochodow (jexdzilem kiedys maluchem i wiem :) jest to
> pewne nadwyrezenie mocy i skutkuje niedoladowaniem akumulatora...
hamulcow tez nie musi miec bo wolno jezdzi tak?;)
To akurat nie tlumaczenie ze slabszy (sam jezdzilem malcem kiedys takze
respect do nie go mam)
> 4. w ladny, letni, sloneczny dzien swiatla sa po prostu niepotrzebne, gdyz
> nie zwiekszaja widocznosci samochodu
zartujesz chyba? wlasnie w taki dzien jest najgorzej widac!!!najapierw
widzisz lampki a potem kontur pedzacego autka!!!
> 5. wolalbym ograniczyc w koncu ilosc "kierowcow" ktorzy niepotrzebnie
jezdza
> na przeciwmgielnych - niestety nadmiar swiatel czasami bardziej
przeszkadza,
> niz pomaga - i musza oni zdac sobie z tego sprawe
no akurat o przeciwmgielnych tu nie mowimy ale tu sie zgodze ze te lampki sa
bardzo czesto naduzywane...
a ostre halogenowe lampy na zmeczone oczy dzialaja jak szpilki !!!
> i nie rabarbarze - nie uwazam sie za idiote
nikt Cibie nie uwaza za idiote...
> Kwasik
> P.S. mam prawko kat B i C od ok. 10 lat, jezdze ok. 50kkm rocznie, zarowno
> samochodami osobowymi, jak i ciezarowymi
mam
prawo jazdy 9 lat duzo jezdze sluzbowo i prywatnie bo lubie:)))))ale
autorytetem w dziedznie porowadzenia auta jest moj tata zeby nie skamac za
kierownica spedzil jakies 30lat jako zawodowy kierowca wiele doswiadczyl i
wiele widzial co sie dzieje na drodze i to wlasnie od niego uczylem sie
wszystkiego... a jego opinia w sprawie lampek jest "bezwzglednie wprowadzic
ten przepis aby swiatel mijania uzywac caly rok"
reasumujac: do cholery! wlaczenie swiatel nic nie kosztuje (koszt zarowki to
kilka zlotych) a mozemy znacznie wiecej zyskac np. zdrowie i zycie... no
chyba ze komus na nim nie zalezy tylko nalezy pamietac ze w kolizji moga
wziac wiecej niz dwa pojazdy...
ide spac... dobranoc...
CaSiaN